-

Gwincinski : A

Komentarze użytkownika

@O kryzysie męskości (25 stycznia 2019 09:19)

prosze pana, ja odpowiadam na panskie haslo "nisza w niszy", ktore jest brednia,

dwa, pisze pan:   ..."przecietny wspolczesny mezszyzna jej nie przeczyta"... kolejna brednia, wlasnie czytają ją wszyscy młodzi mężczyźni (gł. target) w całym świecie i nie tylko, - stąd horrendalna sprzedaż, książka była top bestsellerem światowym przez dobre pól roku,

Gwincinski
25 stycznia 2019 11:33

@O kryzysie męskości (25 stycznia 2019 09:19)

to tylko sie tak panu wydaje, książka utrzymywala sie na pierwszym miejscu Listy sprzedaży przez długi czas w wielu krajach - USA, Kanada, UK itd, sam Peterson jest oskarzany o cult following, bo ma miliony tzw fanów, wiec panie grzeltas pan bredni tu nie mowi, bo zjawisko jest masowe w skali swiata

Gwincinski
25 stycznia 2019 11:23

@O kryzysie męskości (25 stycznia 2019 09:19)

..."Nie istnieje, moim zdaniem, żaden program, który podnosiłby samoocenę mężczyzn w taki sposób w jaki mężczyźni tego oczekują. Nie istnieje żaden opis, który zgadzałby się z przyrodzonym i tradycyjnie przypisywanymi mężczyznom cechami, a także te cechy akceptował"...

istnieje, jego twórcą jest Jordan Peterson, 

stąd wielka popularnośc jego jak i jego dzieła - "12 rules of life", nie wiem jaki tytuł polski,

istnienie tej postaci sygnalizowałem juz na tym portalu

 

Gwincinski
25 stycznia 2019 11:18

@O scenariuszach filmowych (5 stycznia 2019 10:41)

Pop i kultura to domeny każdej zorganizowanej społeczności. Chyba tylko Apacze nie mieli popu. Państwa kolonialne, społecznosci podbite nie mają wlasnej kultury bo nie mogą mieć - nie są państwami i społecznościami w prawdziwym tego słowa znaczeniu.

Innymi słowy Gabriel organizuje komplety.

Gwincinski
5 stycznia 2019 14:55

@O scenariuszach filmowych (5 stycznia 2019 10:41)

He he, wiedźmin to wypadek przy pracy? o czym pan mówi?

Wiedźmin to mistrzostwo swiata. Ubogi kraik wyprodukowal najlepszą grę na świecie. Nie można w tej domenie nic więcej osiągnąć. 

Dwa, Anglia - fakt ze statystyk, może wyprodukować film kinowy tylko do budżetu 4 mln$ bo więcej się po prostu nie sprzeda biletów na wyspie. Dlatego każda superprodukcja brytyjska jest tak naprawdę produkcją amerykańska - Harry Potter, Sherlock Holmes itd. Teraz to czy amerykanie robią filmy probrytyjskie to juz zupełnie inna para kaloszy, bo to jest robienie propagandy amerykanskiej by proxy rzekłbym - nie darmo Tony Blair opowiadał o atomówkach w Iraku. Tymczasem Francuzi sieknęli film za 180 mln$, z czego sprzedali u siebie biletów za 36 mln. Film ...

Gwincinski
5 stycznia 2019 14:50

@O scenariuszach filmowych (5 stycznia 2019 10:41)

Nie. Pop i kultura to dwa rozłączne zbiory. Podstawowa różnica polega na tym , że celem nr1 robienia popu jest rozrywka, celem zas robienia kultury jest nauczanie. 
Np. prawda historyczna w popie nie ma żadnego znaczenia. Dobry pop może odnosic się do jakiejś prawdy ale kompletnie nie musi. Weźmy Inglorious bastards, Hitler zamordowany w teatrze przez komando żydowskie. :D 

To tez podstawowy błąd na prawicy - nie rozróżnianie tych dwóch rozłącznych sfer i obciążanie popu jakąś obowiązkową prawdą.

W tym duchu rozumując dobry film o powstaniu warszawskim powinien być filmem o zwycięstwie. Polscy powstańcy pobili Niemców i szlus. Tak należy rozumować.

Generalnie w dobrym popie to my wygrywamy wszystkie wojny i jesteśmy najlepsi. Pr ...

Gwincinski
5 stycznia 2019 14:38

@O scenariuszach filmowych (5 stycznia 2019 10:41)

Coryllus miesza pojęcia. Wpierw trzeba rozgraniczyć dwie sfery - pop i kultury. Czy chodzi o sukcesy propagandowe w sferze pop czy raczej w tej drugiej domenie? Z wpisu wynika, że mowa jest o sferze pop. Jak wiadomo Wiedźmin to najlepsza gra na rynku na świecie więc tu sukces chyba mamy już za sobą... 

Dwa, Francuzi jako jedyni postawili się holyłódowi (Besson) i dzielnie trwają na posterunku. Sytuacja zatem nad Sekwaną nie jest taka tragiczna. Odwrotnie. To Anglia jest całkowicie podporządkowana dominacji amerykańskiej.

 

 

Gwincinski
5 stycznia 2019 13:30


@Kultura vs kulturalność (20 grudnia 2018 14:03)

nie, mój wpis to bardziej efekt spotkań z tzw. ludźmi kulturalnymi, 

w pewnych wypadkach już wolałbym spotkać zombi pod sklepem nocnym na gdańskiej w Bydgoszczy,

pisałem trochę przekornie, ci ktorzy wiedzą o co mi chodzi zrozumieją, dla ludu zaś mój tekst będzie wybrykiem chama

Gwincinski
21 grudnia 2018 12:11

@Kultura vs kulturalność (20 grudnia 2018 14:03)

nikt tu nie teoretyzuje, odwrotnie, mowa o streetfightingu

dwa. nie spotkalem żadnego jazzmana, który by traktował swoją twórczość w kategoriach dobra społeczeństwa, 

choć suma summarum uwazam , że twórczość Django Reinhardta działa dla dobra społeczeństwa

trzy. zapotrzebowanie na kinematografie jest w tej chwili tak ogromne , że conamniej trzy wielkie platformy się nie wyrabiają, - Netflix, Amazon, Hulu, dlatego też powstają wciąż nowe, których nazw już nie pomnę

nie wiem jak to w Polsce wygląda, pan pisze o niepoważnym państwie, ale chyba polska kinematografia też już ląduje na , którejś z platform i będzie zasysać coraz więcej nowych filmów

cztery. na zajęciach powiedziała nam dziekanka, że brytyjski przemysł filmowy ...

Gwincinski
21 grudnia 2018 12:02

@Kultura vs kulturalność (20 grudnia 2018 14:03)

to jeden z aspektów, ale na pewno tak

Gwincinski
21 grudnia 2018 11:50

@Kultura vs kulturalność (20 grudnia 2018 14:03)

to co wolno w końcu?

można skomponować menuet? czy to już będzie okhopny indywidualizm, prowadzący do antyklerykalizmu, mesjanistycznego postępu, y tego... no? oschłości serca?

Gwincinski
20 grudnia 2018 20:37

@Kultura vs kulturalność (20 grudnia 2018 14:03)

w pewnym sensie! he he, proszę pana, co pan powie na wieloletni paraliż całej sfery publicznej?!

z jednej strony hordy lewackich mafii, z drugiej zahipnotyzowane własnym cieniem misie, pokornie czekające na komendę siku

co drugiej części panskiej wypowiedzi - kotlet o charakterystyce egipskiej mumii - dokładnie takie jest marzenie kolektywizmu, róbmy towarzysze zespołowo, tylko praca w kolektywie, precz z obrzydłym indywidualizmem, PGR!!!

i to jest dopiero mem, z Polpotem jako mistrzem sytuacjonizmu w środku, 

pan uważa , że obraz powinno się malować we trzech? a film reżyserować w dziewięciu? 

trzech Van Goghów biegających po polu? z jednym płótnem?

co do zaś do społecznej destrukcji, homogenizacja, którą ...

Gwincinski
20 grudnia 2018 20:26

@Kultura vs kulturalność (20 grudnia 2018 14:03)

nie zgodzę się, dobra krytyka jest potrzebna do rozwoju, 

z dobrej krytyki można się wiele nauczyć

oczywiście zupełnie czym innym jest pałowanie kogoś za to , że odważył się wyjść przed szereg, dobry artysta za coś takiego od razu wali w łeb

Gwincinski
20 grudnia 2018 19:12

@Kultura vs kulturalność (20 grudnia 2018 14:03)

ja napisalem, że może też blokować całe społeczności

i blokuje, że hej ho!

Gwincinski
20 grudnia 2018 19:09

@Kultura vs kulturalność (20 grudnia 2018 14:03)

o! i to jest dobre pytanie

pisałem już o tym parę razy, ja mam tak, że żeby wynaleźć jakiś nowy film na Netflixie - tzn, taki po którego 5ciu minutach nie bede wiedzial co dalej, musze klikac 30min, 

bardzo czesto bez pozytywnego skutku,

mnie do zrzygania nudzą te wszystkie filmy, struktura trzyaktowa, 10 min ekspozycja gl bohatera, pkt zwrotny, itd itd itd, 

niestety jestem trochę kafkowskim głodomorem , którego tajemnicą było to , że nie jadł bo... mu nic nie smakowało,

film Sherlock został  zrobiony po to, żebym w końcu i ja mógł się nasycić - nasycić wiele razy

i muszę powiedzieć, że ta operacja zakonczyła się sukcesem,

za każdym razem gdy oglądam, odkrywam nowy aspekt

teraz co do widzów innych niz ja, - czy ich por ...

Gwincinski
20 grudnia 2018 18:07

@Kultura vs kulturalność (20 grudnia 2018 14:03)

pan skończy, i skoncentruje się na moim wpisie, 

 

 

Gwincinski
20 grudnia 2018 17:13

@Kultura vs kulturalność (20 grudnia 2018 14:03)

nie chciałbym aby dyskusja tu zamieniła się w wywiad-rzeka ze mną, 

dwa, posuwa się pan troszeczkę za daleko, bo zaczyna mnie rozliczać z mojego życia,

bynajmniej nie traktuję zdobywania wykształcenia w Anglii za ujmę na honorze, kazdy ma swoje plany i należy to uszanować, nie będę tu panu zbyt wiele mówił bo to w sumie nie panski interes,

mam wiadomość a propos kolejnego pokazu Sherlocka - Bydgoszcz - połowa lutego, 

jak pan widzi od niczego nie odpoczywam

Gwincinski
20 grudnia 2018 17:00

@Kultura vs kulturalność (20 grudnia 2018 14:03)

ok. No nic, robię to degree i spadam do Exeter. Wydzial filmowy jest tam na trzecim miejscu w Anglii. Phd robią tam ludzie z London Film School. Pracuję już z jednym z tamtejszych wykładowców, trochę inny poziom. 

Ale generalnie nie narzekam, w moim wieku traktuję to wszystko jaką przygodę :D W Plymouth poznałem parę fajnych osób. Samo Plymouth to przyjemne miasto. 

Gwincinski
20 grudnia 2018 16:02

@Kultura vs kulturalność (20 grudnia 2018 14:03)

otoż w normalnej sytuacji szkoli się a potem puszcza na luz,

harcownik musi być wyszkolony jak najlepiej się da, jednak w końcu, żeby wszedł na ostatni level, trzeba mu dac się wyrazić:

- leć i bij, wykoś ilu się da!!!

- wreszcie!!! - odkrzykuje wtedy harcownik

Gwincinski
20 grudnia 2018 15:09

Strona 1 na 11.    Następna